Przejdź do treści

Sunrise 2027 i GS1 Digital Link — co się zmienia na opakowaniach

Kody dwuwymiarowe wchodzą do kas sklepowych, a numer GTIN zaczyna mieszkać w adresie internetowym. Co to naprawdę znaczy dla firmy, która dziś drukuje EAN-13.

Co kilka lat pojawia się zapowiedź, że kod kreskowy zniknie. Tym razem zapowiedź ma nazwę — Sunrise 2027 — i trochę więcej treści niż poprzednie. Warto oddzielić to, co faktycznie się zmienia, od tego, co dopisali sprzedawcy drukarek.

Co to jest

Sunrise 2027 to inicjatywa GS1, której celem jest doprowadzenie do stanu, w którym kasy w handlu detalicznym potrafią odczytać numer GTIN zapisany w kodzie dwuwymiarowym — w GS1 DataMatrix albo w kodzie QR ze standardem GS1 Digital Link.

Dwie rzeczy, które warto powiedzieć od razu, bo rozwiewają większość obaw:

To nie jest prawo. Nie ma ustawy, kary ani terminu, po którym coś staje się nielegalne. To cel branżowy, uzgodniony między producentami a sieciami handlowymi.

Kody kreskowe nie przestają działać. EAN-13 na opakowaniu nie staje się nieważny. Przez okres przejściowy opakowania noszą oba kody naraz — i to jest właśnie planowany stan docelowy na najbliższe lata, a nie etap, który trzeba szybko przeskoczyć.

Po co w ogóle to robić

Odpowiedź leży w ograniczeniu, które EAN-13 ma od zawsze: niesie wyłącznie numer towaru. Trzynaście cyfr i nic poza tym.

Wszystko, co trzeba wiedzieć ponad numer — termin ważności, partia, numer seryjny — wymaga dziś drugiego kodu na opakowaniu, najczęściej GS1-128 albo GS1 DataMatrix. Na małym opakowaniu nie ma na to miejsca.

Kod dwuwymiarowy mieści to wszystko w jednym symbolu mniejszym niż EAN-13. A kasa, która odczyta termin ważności, może sama odmówić sprzedaży towaru po terminie — zamiast polegać na tym, że ktoś przejdzie po półkach.

GS1 Digital Link

Druga połowa zmiany jest ciekawsza i mniej oczywista.

GS1 Digital Link to standard zapisu, w którym identyfikator GS1 — na przykład numer GTIN — jest zapisany jako adres internetowy. Zamiast samych cyfr w kodzie siedzi URL, który te cyfry zawiera.

Konsekwencja jest taka, że jeden kod obsługuje dwa zupełnie różne odczyty:

  • Kasa wyciąga z adresu numer GTIN i robi to, co zawsze: podbija cenę.
  • Telefon klienta otwiera adres i trafia na stronę producenta: skład, alergeny, instrukcja, pochodzenie, karta gwarancyjna.

Dotąd wymagało to dwóch kodów — kreskowego dla kasy i osobnego QR dla klienta. Teraz wystarcza jeden.

GS1 Polska podkreśla przy tym rzecz praktyczną: treść, na którą kod prowadzi, można zmieniać bez wymiany samego kodu na opakowaniu. Kod zostaje ten sam, a to, co widzi klient po zeskanowaniu, można zaktualizować po wydrukowaniu milionów opakowań.

Co to znaczy dla małej firmy

Uczciwa odpowiedź na dziś: prawdopodobnie nic pilnego.

Jeśli sprzedajesz towar w polskich sklepach, EAN-13 jest nadal tym, czego od Ciebie oczekują, i będzie nim jeszcze długo. Nie ma powodu wycofywać opakowań ani przeprojektowywać etykiet z własnej inicjatywy.

Sygnałem do działania jest wymaganie konkretnego odbiorcy. Sieci handlowe wdrażają takie zmiany po kolei i informują dostawców. Gdy taki wymóg przyjdzie, będzie dotyczył konkretnego formatu i konkretnego terminu — i wtedy warto się nim zająć.

Co warto zrobić już teraz, bo nic nie kosztuje:

  1. Miej numer GTIN naprawdę swój. Cała ta zmiana opiera się na numerze z prefiksu przypisanego Twojej firmie. Numer kupiony z drugiej ręki będzie w nowym świecie jeszcze bardziej kłopotliwy niż dziś, bo weryfikacja stanie się powszechniejsza. Jak go zdobyć, opisuje osobny poradnik.
  2. Zostaw na opakowaniu trochę miejsca. Projekt wypełniony co do milimetra będzie trudno zmienić, gdy dojdzie drugi kod.
  3. Sprawdź, czy Twoje dane są w porządku. Digital Link prowadzi do informacji o produkcie — jeśli ich nie ma albo są nieaktualne, kod poprowadzi klienta donikąd.

Czego Sunrise 2027 nie jest

Nie jest obowiązkiem dla producenta. Celem jest gotowość kas, nie wymiana wszystkich opakowań.

Nie jest końcem kodów kreskowych. Okres przejściowy zakłada współistnienie obu kodów i nikt nie ogłosił daty, po której skanery przestaną czytać EAN-13.

Nie jest powodem do pilnych zakupów. Jeśli ktoś sprzedaje Ci rozwiązanie „zgodne z Sunrise 2027" z argumentem, że inaczej Twój towar zniknie z półek w 2027 roku, warto poprosić o wskazanie dokumentu, z którego to wynika.

Gdzie sprawdzać

Ponieważ to zmiana rozciągnięta w czasie, aktualny stan jest tam, gdzie ustalają go uczestnicy:

Jeśli chcesz zobaczyć, jak wygląda kod dwuwymiarowy z danymi GS1, narzędzie GS1 generuje GS1 DataMatrix z identyfikatorami zastosowania, a czytnik rozłoży zeskanowany kod na pola i pokaże, co w nim jest.

Zastrzeżenie

Terminy i zakres tej inicjatywy ustala GS1 i mogą się zmienić. Źródła pod artykułem dotyczą standardu GS1 Digital Link i kodów GS1, odczytane w podanym dniu. Samej daty 2027 nie traktuj jako terminu prawnego, bo nim nie jest — to cel branżowy.

Jak wygląda adres Digital Link

Dla ciekawskich: zapis jest czytelny także dla człowieka. Numer GTIN siedzi w ścieżce adresu, po segmencie wskazującym, że to właśnie GTIN.

Dzięki temu ten sam ciąg znaków jest jednocześnie poprawnym adresem internetowym i poprawnym zapisem identyfikatora GS1. Kasa nie musi otwierać strony — wyciąga numer z adresu i pracuje dalej jak zwykle. Telefon nie musi znać standardów GS1 — otwiera adres, bo to zwykły link.

Ta dwoistość jest całym pomysłem. Nie trzeba wybierać między kodem dla kasy a kodem dla klienta.

Co z tym zrobić dziś

Jeśli chcesz się oswoić z tematem bez zmieniania czegokolwiek w produkcji, wystarczy pobawić się kodami dwuwymiarowymi: narzędzie GS1 generuje GS1 DataMatrix z identyfikatorami zastosowania, a czytnik pokaże, co skaner z takiego kodu wyciąga i jak rozkłada go na pola.

To kwadrans, po którym rozmowa z odbiorcą o wymaganiach na 2027 rok przestaje być rozmową o nieznanym.

Źródła

Przy twierdzeniach o cenach, terminach i normach podajemy, skąd pochodzą i kiedy je sprawdziliśmy. Źródła mogą się zmienić bez naszego udziału.

Wszystkie artykuły