Jak drukować etykiety z kodami — drukarka termiczna czy arkusze A4
Dwie drogi do naklejki z kodem, każda opłacalna w innej sytuacji. Czym różni się druk termiczny od termotransferowego, co psuje kody na zwykłej drukarce i jak wykorzystać napoczęty arkusz.
Są dwa sposoby na naklejkę z kodem kreskowym i wybór między nimi zależy głównie od tego, ile ich potrzebujesz i jak długo mają przetrwać.
Arkusze A4 na zwykłej drukarce
Kupujesz arkusze samoprzylepne z gotowym podziałem na etykiety, drukujesz je drukarką laserową albo atramentową, odklejasz.
Kiedy się opłaca: małe i nieregularne ilości, start działalności, etykiety na własny użytek, sytuacja, w której drukarkę już masz.
Zalety: zero kosztów wejścia. Arkusze kosztują grosze za sztukę i są w każdym sklepie z artykułami biurowymi.
Wady: odklejanie po jednej sztuce, trudność z dokończeniem napoczętego arkusza, mniejsza odporność wydruku.
Qreska drukuje arkusz w układzie 70 × 37 mm, 24 etykiety na arkuszu A4 — to jeden z najpopularniejszych rozmiarów. W trybie hurtowym wklejasz listę numerów i pobierasz gotowy PDF.
Jest tam jedna rzecz warta uwagi: wybór pozycji startowej. Jeśli z arkusza zużyłeś już pięć etykiet, ustawiasz start na szóstą i wydruk zaczyna się dokładnie tam. Bez tego napoczęty arkusz idzie do kosza.
Drukarka termiczna etykiet
Urządzenie drukujące na rolce etykiet, po jednej sztuce, na żądanie. Kosztuje od kilkuset złotych wzwyż.
Kiedy się opłaca: regularna wysyłka towaru, etykiety na kartony, magazyn, wszystko powyżej kilkudziesięciu etykiet tygodniowo.
Zalety: jedna etykieta na raz, bez marnowania arkusza. Brak tonera i tuszu. Wydruk gotowy w sekundę. Etykiety są zwykle odporniejsze na wilgoć.
Wady: koszt wejścia i trzymanie zapasu rolek we właściwym rozmiarze.
Termiczna a termotransferowa
To rozróżnienie decyduje o trwałości wydruku i bywa pomijane przy zakupie.
Druk termiczny bezpośredni — głowica podgrzewa papier, który sam ciemnieje. Bez taśmy barwiącej, więc taniej w eksploatacji. Ale wydruk blaknie: od ciepła, od światła słonecznego, od tarcia. Etykieta zostawiona latem na parapecie potrafi zrobić się jednolicie szara w kilka dni.
Nadaje się do etykiet kurierskich i wszystkiego, co ma przeżyć tygodnie, nie lata.
Druk termotransferowy — głowica przenosi barwnik z taśmy na etykietę. Wymaga taśmy, więc droższy, ale wydruk jest trwały i odporny na ścieranie, wilgoć i światło.
Nadaje się do oznaczeń magazynowych, etykiet na towar leżący długo i wszystkiego, co ma przetrwać lata.
Praktyczna wskazówka: jeśli etykieta ma zostać na towarze dłużej niż kilka miesięcy albo trafić w warunki inne niż biurowe, wybierz termotransfer. Blaknący kod kreskowy przestaje się skanować, zanim przestanie być widoczny dla oka.
Co psuje kody przy druku
Skalowanie w sterowniku drukarki. Opcje „dopasuj do strony" i „pomniejsz, aby zmieścić" zmieniają szerokość modułu i kod wypada poza dopuszczalny zakres. Drukuj zawsze w skali 100 procent. To najczęstsza przyczyna kodów, które „wyglądają dobrze, a się nie skanują".
Za niska rozdzielczość. Kod kreskowy z pliku PNG w 72 DPI na wydruku ma poszarpane krawędzie. Do druku używaj SVG albo PDF, a jeśli PNG, to w 300 DPI lub więcej. Generator pokazuje, ile pikseli będzie miał plik przy wybranym DPI.
Oszczędzanie tonera. Tryb ekonomiczny daje szare kreski zamiast czarnych i obniża kontrast poniżej tego, co skaner rozpozna.
Zbyt mała etykieta. Kod ma wymiary wynikające z normy; jeśli nie mieści się na etykiecie razem ze strefą ciszy, trzeba zmienić etykietę, nie kod.
Folia błyszcząca pod lampą. Odblask potrafi uniemożliwić odczyt kodu idealnie wydrukowanego. Przy kodach na błyszczącym materiale warto sprawdzić odczyt w docelowym oświetleniu.
Papier i podłoże
- Papier matowy — domyślny wybór, najlepiej znosi skanowanie.
- Folia matowa — gdy etykieta ma kontakt z wilgocią.
- Folia błyszcząca — ładna, ale odblaskowa; unikaj przy kodach.
- Tektura falista — chropowata i chłonna, dlatego kody na kartony są większe i mają inną budowę. Opisuje to poradnik o ITF-14.
Ile etykiet naraz
Przy jednym czy dwóch kodach wystarczy pobrać plik z generatora. Przy kilkudziesięciu powtarzanie tego ręcznie jest stratą czasu.
Tryb hurtowy przyjmuje listę wklejoną ze schowka albo plik CSV, TXT czy XLSX, sprawdza każdy wiersz osobno i pokazuje, które numery są błędne i dlaczego. Potem pobierasz:
- archiwum ZIP z plikami PNG albo SVG, po jednym na kod, gdy etykiety trafiają do systemu albo do drukarki etykiet;
- arkusz PDF gotowy do wydruku na A4, z wyborem pozycji startowej.
Przy arkuszu warto wiedzieć, że kodów nie powiększamy do rozmiaru etykiety. Szerokość modułu to wielkość fizyczna i rozciągnięcie kodu po cichu wyprowadziłoby go poza zakres normy. Kod mieszczący się drukuje się w swoim rozmiarze, a za duży jest pomniejszany z wyraźnym ostrzeżeniem.
Zanim wydrukujesz całą serię
- Wydrukuj jedną etykietę.
- Naklej ją na docelowy materiał — na to samo opakowanie, nie na kartkę.
- Zeskanuj czytnikiem, którym będzie skanowana naprawdę. Jeśli nie masz pod ręką, czytnik kodów odczyta ją ze zdjęcia; to nie zastąpi testu skanerem przy kasie, ale wyłapie większość problemów.
- Sprawdź, czy odczytana treść zgadza się z zamierzoną.
- Dopiero wtedy drukuj resztę.
Pięć minut na próbkę oszczędza wyrzucenia całej rolki.
Ile kosztuje jedna etykieta
Porównanie, które rozstrzyga wybór szybciej niż lista zalet.
Arkusz A4 z 24 etykietami kosztuje zwykle kilkadziesiąt groszy, czyli grosze za etykietę, plus toner. Rolka etykiet do drukarki termicznej kosztuje więcej, ale liczona na sztukę wychodzi podobnie, a przy druku termicznym bezpośrednim odpada koszt tonera i taśmy.
Różnica nie leży więc w cenie materiału, tylko w marnotrawstwie i czasie. Na arkuszu drukujesz 24 etykiety naraz, nawet gdy potrzebujesz trzech; pozostałe 21 zostaje na później i wymagają pamiętania o pozycji startowej. Przy drukarce etykiet drukujesz dokładnie tyle, ile trzeba, w momencie, w którym trzeba.
Dlatego próg opłacalności wyznacza nie liczba etykiet rocznie, tylko to, jak nieregularnie ich potrzebujesz.